| Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie? |
|
|
|
| Kańczugowski, Jakub wtorek, 24 sierpień 2004 15:16 | |
Nawigacja satelitarna to ostatnio bardzo gorący temat. Sam fakt istnienia modułów GPS oraz oprogramowania nawigacyjnego dla palmtopów nie jest niczym nowym. Jednak jeszcze niespełna dwa lata temu mało kto korzystał w Polsce z odbiornika GPS i PDA. Powodem tego był brak odpowiednich map naszego kraju. Prawdziwym motorem napędzającym obecnie sprzedaż palmtopowych zestawów nawigacji satelitarnej jest właśnie ciekawe oprogramowanie rozwijane przez polskich deweloperów. Aplikacje takie jak Navigo, cMap CE, Emapa, a po pierwsze Automapa sprawiają, że nawet zagorzali zwolennicy innych platform sprzętowych "zmieniają wyznanie". Jednak dobry zestaw do nawigacji satelitarnej to nie tylko super palmtop oraz dokładna mapa. Równie istotnym elementem jest sam odbiornik GPS.
Wiele osób nie przywiązuje wagi to tego elementu kupowanego zestawu. Nie zdają sobie oni bowiem sprawy, że ma bardzo duży wpływ na komfortową nawigację. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na rynku mamy ostatnio prawdziwe zatrzęsienie odbiorników GPS, zarówno tych podpinanych za pomocą kabla do złącza synchronizacyjnego palmtopa, jak i urządzeń w formie kart rozszerzeń. Gdyby tego było mało, wiele firm sprzedaje te same odbiorniki z własnym logo na obudowie i lekko zmienioną kolorystyką - oczywiście różnią się one jeszcze cenami. Natomiast najnowszym trendem jest wyposażanie tych gadżetów w moduły łączności bezprzewodowej bluetooth. Taki to właśnie odbiornik nawigacji satelitarnej wyprodukowany przez firmę Rikaline trafił do rąk naszej redakcji. :: Rikaline GPS-6030 :: Gdybym miał oceniać ów produkt oznaczony symbolem GPS-6030 tylko pod względem profesjonalizmu wykonania pudełka, w które został on zapakowany, bez wahania otrzymałby on ocenę 5 z dużym plusem. Widać że firma postarała się o każdy szczegół. Po wysunięciu właściwego opakowania z kolorowego papierowego "rękawa" okazuje się, iż pudełko wykonane jest z bardzo twardej tektury, zapinanej na rzepy. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się gąbkowa wkładka, gdzie spoczywa sam moduł GPS, a obok niego w drugim zagłębieniu bateria. Pod spodem znajdziemy dodatkowe akcesoria, a mianowicie: - ładowarkę sieciową z czterema różnymi końcówkami - mały śrubokręt przeznaczony do mocowania powyższych końcówek - ładowarkę samochodową - zewnętrzną antenę GPS (produkt opcjonalny) - kartę gwarancyjną - quick start guide - oraz płytę CD z oprogramowaniem i instrukcją obsługi :: Zachwytu ciąg dalszy :: Szczerze mówiąc to nie spodziewałem się, że ów moduł GPS będzie aż tak niewielkich rozmiarów. Byłem pod olbrzymim wrażeniem miniaturyzacji tego produktu. Zdjęcia dostępne w sieci nie oddawały jego prawdziwych gabarytów. Mało powiedziane, na owych fotkach wyglądał on znacznie gorzej niż w rzeczywistości. Szary plastik z którego wykonana jest obudowa został bardzo starannie wytłoczony i sprawia wrażenie zwartej konstrukcji, a rozmieszczenie wszystkich dodatkowych elementów zostało dobrze przemyślane. Na przedniej ścianie mamy tylko dwie diody oraz jeden przycisk. Wystarczy go przytrzymać przez kilka sekund a GPS rozpocznie wyszukiwanie satelitów, o czym poinformuje nas przy pomocy zielonej migającej diody. Prawie w tym samym momencie odezwie się również przerywanym światłem dioda niebieska, sygnalizując gotowość do nawiązania połączenia z PDA. Gdy nasze położenie zostanie ustalone, a połączenia z PDA pomyślnie ustanowione, obie diody zaświecą się ciągłym światłem. Poza wymienionymi elementami, ów moduł firmy Rikaline posiada jeszcze dwa małe gniazdka. To na górnej ściance służy do podpięcia ładowarki, natomiast to umieszczone na prawej bocznej - do podpięcia anteny zewnętrznej :: GPS, GPSowi nie równy :: Rikaline GPS-6030 charakteryzuje się następującymi parametrami: - chipset SiRF Star II/LP - 12 kanałów - obsługa systemu WAAS/EGNOS (dokładność od 1 do 5 metrów) - czas zimnego ciepłego oraz gorącego startu to odpowiednio 45, 38 i 8 sekund - litowo-jonowa bateria o pojemności 900mAh - wymiary: 83 mm x 45 mm x 18 mm - waga 87 gram Zdjęcia porównawcze, na których testowany produkt znajduje się obok palmtopa HP iPAQ 4150 oraz telefonu Nokia 7650: Prawda że Rikaline GPS-6030 jest naprawdę małym urządzeniem: :: Wzorowa współpraca :: Sparowanie palmtopa HP iPAQ 4150 z Rikaline GPS-6030 przeszło bez jakiegokolwiek problemu. Po przeszukaniu okolicy z poziomu Managera Bluetooth firmy Widcomm, w który wyposażony jest powyższy palmtop na ekranie pojawiło się nowe dostępne urządzenie BT. Jeszcze tylko dwukrotne kliknięcie w jego ikonę, podanie kodu autoryzującego połączenie, wykrycie dostępnych usług, a po chwili urządzenia z łatwością rozpoczęły wymienianie danych. Sama współpraca odbiornika z aplikacjami do nawigacji satelitarnej również przebiegała bez problemu. Na przykład Automapa bez problemu automatycznie wykryła owego GPSa i pobrała dane potrzebne do ustalenia i wyświetlenia na mapie pozycji użytkownika. :: Nie uwierzysz póki tego nie zobaczysz :: Wiele razy czytałem na naszym forum w dziale Pocket PC GPS, jak właściciele sinozębych GPSów chwalili się doskonałą czułością swoich odbiorników. Ktoś pisał że jechał pociągiem z GPSem leżącym w pobliżu okna i miał bardzo dobry odbiór sygnału z wielu satelitów, inni wspominali coś o utrzymywaniu połączenia z kilkoma satelitami nawet gdy odbiornik spoczywał w schowku na rękawiczki samochodu. Patrzyłem na te wypowiedzi nieco z przymrużeniem oka. Sam jestem bowiem posiadaczem modułu GPS podłączanego do PDA przy pomocy kabla. Mimo iż jest to odbiornik z wyższej półki, to i tak można tylko pomarzyć o stabilnym trzymaniu połączenia z większą liczbą satelitów, jeśli tylko antena nie spoczywa w dogodnym miejscu - np. na dachu samochodu lub głęboko pod przednią szybą. Dlatego też jedną z pierwszych rzeczy jakie sprawdziłem, gdy tylko wsiadłem z samochodu była ilość widzianych przez moduł satelitów, mimo mojego katowania go różnymi dziwnymi lokalizacjami. W dobrym miejscu pod szybą (zwykła, czyli nie ogrzewana) trzymał on około 7 połączeń - to samo, gdy spoczywał na siedzeniu pasażera. Głęboko w schowku na rękawiczki Peugeota 206 nadal Automapa widziała od 4 do 5 satelitów - to jednak prawda! Ale największego szoku doznałem, gdy wrzuciłem GPSa pod siedzenie kierowcy. Samochód stał wtedy zaparkowany pod 10 piętrowym blokiem, dość blisko jego ściany, a moduł firmy Rikaline trzymał się twardo sygnału 3 satelitów. Nie można narzekać również na czas pracy urządzenia na baterii, gdyż jest on w stanie przeżyć nawet działającego non-stop z włączonym bluetoothem pocketa. Według danych producenta GPS-6030 powinien funkcjonować bez przerwy przez 10 godzin. Szczerze mówiąc trudno było to nawet sprawdzić w prawdziwych warunkach, gdyż w momencie testowania tego urządzenia nie miałem okazji podróżować na drugi koniec kraju. :: Nad czym się tutaj zastanawiać? :: Rikaline GPS-6030 mogę polecić każdemu kto chce cieszyć się komfortową nawigacją satelitarną z poziomu swego PDA nie tylko w samochodzie, ale i poza nim. Długi czas pracy na bateriach pozwala bowiem wybrać się na pieszą wędrówkę, nie martwiąc się o rozładowanie ogniw zasilających - przynajmniej odbiornika GPS. Urządzenie bardzo szybko lokalizuje użytkownika i jest w stanie namierzać satelity nawet w trudnych warunkach. Miałem przyjemność obcować z różnymi palmtopowymi odbiornikami, m.in. firmy Pretec na karcie CompactFlash oraz dwoma podpinanymi do gniazda synchronizacyjnego PDA. Żaden z tych produktów nie mógł pochwalić się tak bezproblemową pracą, z jakiej dumny może być Rikaline GPS-6030. Dodatkowo znajdująca się w komplecie ładowarka samochodowa może zostać wykorzystana do ładowania również palmtopów - np. iPAQów. Wystarczy tylko na jej końcówkę założyć standardowy adapter dostarczany z tymi PDA. Największym minusem tego zestawu wydaje się być plastikowa śrubka służąca do przykręcania wymiennych końcówek ładowarki sieciowej. Przy zastosowaniu małego metalowego śrubokręta załączonego w komplecie, można łatwo naruszyć nacięcia owej śrubki, i sprawić że nie będzie ona nam zbyt długo służyła - no ale ile razy będziemy zmieniać wtyczki? Szkoda także że nie ma sposobu na sprawdzenie ile jeszcze energii pozostało w baterii GPSa. Nie można przemilczeć również ceny tego produktu, która może nie być na każdą kieszeń. Rikaline GPS-6030 kosztuje bowiem 949zł brutto. W porównaniu z innymi GPSami na BT (i nie tylko) wypada to jednak całkiem nieźle. Więcej informacji na temat tego urządzenia znajdziecie w instrukcji obsługi [PDF], którą to można pobrać z sieci. Dziękujemy firmie Rikaline Polska, za udostępnienie odbiornika Rikaline GPS-6030 do testu. Rikaline Polska ul. Krucza 6/44 Wroclaw, 53-411 tel. +48 71 7931572 fax. +48 71 3618677 www.rikaline-gps.pl Plusy: sporo różnych końcówek do ładowarki sieciowej małe rozmiary długi czas pracy doskonała czułość wbudowanej anteny możliwość pracy z anteną zewnętrzną szybkie i bezproblemowe parowanie Minusy: plastikowa śrubka brak wskaźnika poziomu naładowania baterii |
Aby dodać nowy komentarz należy zalogować się.




Nawigacja satelitarna to ostatnio bardzo gorący temat. Sam fakt istnienia modułów GPS oraz oprogramowania nawigacyjnego dla palmtopów nie jest niczym nowym. Jednak jeszcze niespełna dwa lata temu mało kto korzystał w Polsce z odbiornika GPS i PDA. Powodem tego był brak odpowiednich map naszego kraju. Prawdziwym motorem napędzającym obecnie sprzedaż palmtopowych zestawów nawigacji satelitarnej jest właśnie ciekawe oprogramowanie rozwijane przez polskich deweloperów. Aplikacje takie jak Navigo, cMap CE, Emapa, a po pierwsze Automapa sprawiają, że nawet zagorzali zwolennicy innych platform sprzętowych "zmieniają wyznanie". Jednak dobry zestaw do nawigacji satelitarnej to nie tylko super palmtop oraz dokładna mapa. Równie istotnym elementem jest sam odbiornik GPS.
Wiele osób nie przywiązuje wagi to tego elementu kupowanego zestawu. Nie zdają sobie oni bowiem sprawy, że ma bardzo duży wpływ na komfortową nawigację. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na rynku mamy ostatnio prawdziwe zatrzęsienie odbiorników GPS, zarówno tych podpinanych za pomocą kabla do złącza synchronizacyjnego palmtopa, jak i urządzeń w formie kart rozszerzeń. Gdyby tego było mało, wiele firm sprzedaje te same odbiorniki z własnym logo na obudowie i lekko zmienioną kolorystyką - oczywiście różnią się one jeszcze cenami. Natomiast najnowszym trendem jest wyposażanie tych gadżetów w moduły łączności bezprzewodowej bluetooth. Taki to właśnie odbiornik nawigacji satelitarnej wyprodukowany przez firmę Rikaline trafił do rąk naszej redakcji.
sporo różnych końcówek do ładowarki sieciowej
plastikowa śrubka 


Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
MiHaU, wtorek, 24 sierpień 2004 15:36
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
MacBirdie, wtorek, 24 sierpień 2004 19:23
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
jachu, wtorek, 24 sierpień 2004 20:01
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Sako, wtorek, 24 sierpień 2004 15:45
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, wtorek, 24 sierpień 2004 15:50
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
perla, wtorek, 24 sierpień 2004 16:03
Wielu Twoj artykul pomoze , bowiem te modele nie byly wczesniej opisywane, a sa dostepne w kraju i jak widac slusznie zaslugują na uwage.
A krytykujacym polecam refleksje : znakomicie jesli dystybutorom, producentom zalezy by ktos znaczacy w polskiej pocketowej społeczności, dokonał oceny. To pozwala sądzic że róznych opisów, porównań będzie wiecej. To Wam, mnie i setkom/tysiącom innych trudniej będzie "wcisnąć" bubla.
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Quider, wtorek, 24 sierpień 2004 16:05
Choc widze ze to chyba zly pomysl bo chwile po publikacji padaja zarzuty...
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Pyrka, wtorek, 24 sierpień 2004 16:55
To rzeczywiście jest niezły produkt
Adam
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, wtorek, 24 sierpień 2004 17:06
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Joe Black, wtorek, 24 sierpień 2004 16:58
Dla mnie wazniejsze byloby porownienie Rikaline GPS-6030
z innymi popularnymi gps'ami np ostatnio opisywanym Haicom 303E MMF na CF. Czy warto sie przesiadac, a moze lepiej poczekac?
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, wtorek, 24 sierpień 2004 17:07
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Wladek J, wtorek, 24 sierpień 2004 17:06
Władek
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Sebastian_T, czwartek, 26 sierpień 2004 18:27
Jedyny problem, o którym pisałem na forum przed moim urlopem (myślałem, że to problem Automapy) - gdy temperatura w skoczy powyżej 30 stopni (a w samochodzie nietrudno o to), GPS gubi satelity... Jak ostygnie, łapie znowu. No i jeszcze coś - lepiej widzi satelity samodzielnie, niż z zewnętrzną anteną (nie wiem, czemu...). A wtyczka anteny jest ... hm... mocno delikatna i wystarczyło lekko krzywe wsunięcie, a ułamała się jedna blaszka i teraz wtyczka luźno lata w gnieździe... (być może dlatego gorzej łapie z anteną niż bez)
Pozdrawiam,
Sebastian
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
perla, wtorek, 24 sierpień 2004 17:59
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, wtorek, 24 sierpień 2004 18:11
Re[2]: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kulawy, wtorek, 24 sierpień 2004 20:12
Jakubie - fajna recka :)
Re[3]: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, wtorek, 24 sierpień 2004 20:15
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
MaciekP, wtorek, 24 sierpień 2004 20:37
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, środa, 25 sierpień 2004 02:06
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
m.j.czech, wtorek, 24 sierpień 2004 23:16
Mam jednak pytanie (mimo że w tekście było wiele ważnych szczegółów): czy moduł GPS działa tak samo sprawnie z Palmami np. T3 lub Zire 72? Nie jest to dla mnie oczywiste ponieważ zawsze jest mowa o PocketPc.
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Kusiu, wtorek, 24 sierpień 2004 23:27
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, środa, 25 sierpień 2004 02:08
Re[2]: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Sebastian_T, czwartek, 26 sierpień 2004 18:28
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
Klimson, środa, 25 sierpień 2004 11:20
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
azzie, wtorek, 31 sierpień 2004 18:18
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
oksok1, czwartek, 02 wrzesień 2004 13:10
Zewnętrzna antena do odbiornika Rikaline przydaje się !
1.wyrzucona na zewnątrz da lepszy sygnał GPS
2.sam odbiornik Rikaline będzie można schować, zamiast trzymać go na widoku pod przednią szybą.
U mnie leży on tam stale od 2 m-cy; nie zabieram na noc do domu (będąc zasilonym z zapalniczki)- i "roztapia" się na słońcu bo szyba+słońce=efekt soczewki!
Antena zewnętrzna przyda się wszędzie tam gdzie przednie szyby są ogrzewane i zostaje jedynie wąski pasek aby odbiornik GPS mógł zobaczyć niebo (ok. 10 cm po obu stronach)
3.plątanina kabli wreszcie mogłaby zniknąć z deski rozdzielczej.
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
apanicz, czwartek, 16 wrzesień 2004 11:15
Ponieważ jestem jeszcze laikiem "w sprawie GPS" a strasznie mnie to kręci chciałbym dowiedziec się paru istotnych dla mnie rzeczy - proszę o odpowiedź:
-jak wygląda sprawa z oprogramowaniem dla GPS- chodzi mi o mapy polski - jak są dokładne, jak je mozna zdobyć, które ewentualnie są najbardziej polecane... czy są płatne!!!????
-czy sprawnośćdziałania takiej nawigacji poprzez BT jest uzależniona od konkretnego modelu palma, szybkości-jego procesora, pamięci...? tzn: chodzi mi oczywiście o cenę palmów. Wiadomo, że na najdroższych chodzi najlepiej ;) ale jaki "minimalny" sprzęt należy posiadać aby poprawnie działał GPS
-czy są jakieś preferowane palmtopy, które współpracują z GPSem bez problemów?
POZDRO>
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
kanczug, czwartek, 16 wrzesień 2004 11:32
- mapki sa, ale platne
- najlepsza jest Automapa
- nawigacja przez BT raczej nie zalezy od palma, choc lepiej kupic cos nowszego niz starego bo np. taki LOOX 600 ma podobno problemy z BT GPS
- kazdy nowy PDA z wbudowanym BT bedzie dobrze dzialal z GPS
- najlepiej kup palmtopa z wbudowanym modulem BT, maja one zazwyczaj oprogramowanie firmy Widcomm, ktore jest najlepsze do obslugi bluetootha (np. cos firmy HP)
Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
oksok1, poniedziałek, 20 wrzesień 2004 15:53
Ja po 2 miesiącach nie mogę dojść dlaczego z anteną zewn. raz jest dobrze a raz źle. Gubi sygnał, potem albo w ogóle go nie znajduje, albo znajduje po jakimś dłuższym czasie. Trzeba się zatrzymywać resetować (wyciągając baterię).
Antenka przeciągnięta jest pod tapicerkę i leży w dobrym miejscu pod tylną szybą (przód mam ogrzewany) na plastikowym elemencie co to ochrania dodatkowe tylne światło STOP umieszczone wewnątrz samochodu. Sam odbiornik Rikaline działa o.k. Na razie mamy więc hipotezę kolegi Sebastiana że to wpływ temperatury.
Re: Sinozęby GPS firmy Rikaline - warto czy nie?
hp_ux, wtorek, 14 grudzień 2004 14:37